Szansa na śmierć

Kategoria: Za kierownicą

Jeszcze nigdy latanie samolotem na całym świecie nie było tak bezpieczne jak w roku 2011. Jeszcze nigdy nie było tak mało wypadków samochodowych w Polsce. A jednak w ciągu tylko dwóch miesięcy na polskich drogach ginie więcej osób niż w całym światowym lotnictwie przez rok.

Na szczęście, mimo, że na polskich drogach ilość samochodów w ciągu ostatnich 10 lat się podwoiła to ilość wypadków, rannych i zabitych maleje.

W 2010 roku na polskich drogach śmierć znalazło 3907 osób. Po raz pierwszy liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych spadła poniżej poziomu 4 tys. osób.

Dla porównania w całym światowym lotnictwie roku 2011 zginęło rekordowo mało bo tylko 497 osób (rok wcześniej 828 osób).

To porównanie powinno wyraźnie przekonać tych wszystkich którzy boją się latać samolotem, że w tej "latającej tubie" są bezpieczniejsi niż w BMW z ABSem, APSem, ESPsem, GPSem, zimówkami Goodyeara,  itd. itd.

W październiku 2010 roku polskie wypadki drogowe obiegły media całej Europy. Frontalne zderzenie na Mazowszu i niemal identyczny wypadek w Holandii. Żartobliwa holenderska piosenka karnawałowa sprzed paru lat stałą się nagle tragiczną rzeczywistością. Krzyże na drzewach zaznaczają  kozacką duszę polskiego kierowcy.

Porównajmy i policzmy:wypadek drogowy

W 2006 roku doszło w Polsce do 46.876 wypadków drogowych, w których zginęły 5.243 osoby. Co roku ginie w Polsce na drogach 4-5 tys. ludzi. W roku 2010 w jednym tylko miesiącu, w sierpniu, zginęło na polskich drogach 350 osób.

Co 600-ny Polak został ranny lub zginął w wypadku drogowym w jednym tylko roku 2006.

Dla porównania w tym samym roku roku na Holenderskich drogach zginęły 811 osoby (z czego 216 ofiar to rowerzyści!), a kilka tysięcy odniosło obrażenia. Liczba ofiar wypadków drogowych w Holandii stale maleje. Gdy 35 lat temu, w roku 1972 na holenderskich drogach zginęły 3264 osoby to dzisiaj ta liczba zmalała o 75%.

W Holandii na drogach ginie ok. 50 osób na jeden milion mieszkańców kraju. W Polsce 130 osób na milion.  Tylko na Malcie jest mniej ofiar wypadków drogowych niż w Holandii.

Rachunek prawdopodobieństwa śmierci

Gdyby porównamy ilość kilometrów "za kółkiem" przejeżdżanych przez statystycznego Polaka i Holendra, to statystyka ta wyszłaby jeszcze znacznie jaskrawiej. Statystyczny Holender przejeżdża rocznie 14.000 km samochodem osobowym, Polak 5000 km (dane z roku 2006). Gdyby więc przeliczyć te proporcje "osobokilometrów" - wyniknie, że na polskich drogach masz 18 razy większą szansę zginąć w wypadku drogowym niż w Holandii! (więcej statystyk)

kraksa

Polak winę za wszystko chętnie zwala na "NICH" i nawet tragiczne statystyki przypisuje się złemu rządowi. Ciągnąć się będą niekończące się dyskusje na temat złego stanu dróg, rządowych zaniedbań, głębokości profilu opony i czy ta opona ma być letnia czy zimna ale nikt nie mruknie ani słowa o fatalnym systemie nauki jazdy i o kierowcach którym się wydaje, że są nieśmiertelni. Nauczyciele szkółek nauki jazdy sami nie umieją należycie jeździć bo w końcu gdzie i kiedy się tego nauczyli? Ruch drogowy w ciągu 10 lat zmienił się tak drastycznie, że i nauczyciele nie nadążają za zmianami. Egzaminy zdają się koncentrować na manewrach po placu pełnym bezsensownych słupków. Absolwenci zdają egzamin w Fiacie Punto w prowincjonalnych miasteczkach, gdzie miejscowa szosa służy za autostradę po czym wyjeżdżają za granicę, kupują sobie BMW i wylatują z pierwszego zakrętu, lub zderzają się czołowo przy wyprzedzaniu.

Więcej rozważnej jazdy a mniej kozackiego temperamentu i szeroko otwartych oczu - szczególnie na polskich drogach.

polski cmentarz

Etykietowanie: droga śmierć wypadek
16 komentarzy

Raz zostałem potrącony (jadąc rowerkiem) przez jednego Niemca który nie udzielił mi pierwszeństwa. Ochrzaniłem go jak tylko potrafiłem po niemiecku a on wziął zadek w troki i odjechał cham jeden...

Bardzo ładnie wytłumaczone dlaczego tak się dzieje jest na stronie www.drogipolskie.yoyo.pl/podstrony/1.html

Tekst dość długi ale polecam przeczytać w całości.

dzieje sie nie dlatego ze drogi.. ale dlatego ze Holendrzy to nie buraki i sie trzymaja przepisow na drodze..

Yourij - nie tylko trzymaja sie przepisow, takze znaja przepisy!

Holendrzy tez czasami przesadzaja z jazda,ale zdarza im sie to napewno rzadziej niz Polakom.W Polsce brakuje tez kultury na drogach.Przykladem jest przejscie dla pieszych.W Holandi trzeba przepuscic i sie przepuszcza a w Polsce kiedy zatrzymalam sie przed pasami zostalam strabiona ze wstrzymuje ruch.

Polscy kierowcy a co za tym idzie polskie drogi to jedna wielka dzicz. Nie tylko nie przestrzebgają przepisów, ale też nie rozumieją dlaczego mieliby je przestrzegać. Są głupsi niż małpy, bo małpe sie nauczy, to bedzie sie trzymać tego co umie, a polski kierowca nawet tego nie potrafi, bo oczywiście nie wspomne o odpowiedzialności i wyobraźni.

No, tacy Włosi to na przykład bardzo są przepisowi. 9/10 samochodów na ulicy jest poobdzieranych po bokach.

Już wyjasnili sprawę tego wypadku gdzie gośc przywalił na zabłoconej drodze w ciągnik? Kto zabłocił drogę? Pamiętam, że jak pracownik Simona zabłocił ulicę to policja była u niego po pół godziny.

Ile lat miał kierowca ciągnika, bo tu coś mówili, że 16?

jacer
Szkoda czasu na pytania, skoro wyrok już zapadł.
Statystyki nie kłamią. To MUSIAŁA być wina "busika pełnego Polaków".

Jeżeli spojrzeć na powyższe dane wyłącznie okiem statystyka to można by dodać jeszcze kilka uwag:
- po polskich drogach porusza się trzykrotnie więcej pojazdów niż w Holandii
- średnia wieku auta w Polsce (ok 14 lat) jest zdecydowanie wyższa niż w Holandii
- ponad połowa zabitych na polskich drogach to piesi (!) mało popularny środek "transportu" w Holandii

Biorąc pod uwagę powyższe, ta "statystyczna przepaść" wydaje się zdecydowanie zmniejszać, co nie zmienia faktu, że kompletnie nie zmniejsza ogromu ludzkiej tragedii (często będącej wynikiem ludzkiej głupoty czy braku wyobraźni). To fakt (już niekoniecznie statystyczny). No i (niestety jeszcze wciąż) alkohol. W tym miejscu wszyscy uderzmy się w pierś (za siebie za kierownicą, bądź brak reakcji na znajomych wsiadających za kółko pod wpływem).

Miep

Jacer
Sprawa w toku .3 osoby smiertelne i 2 nadal w stanie ciezkim.
Kierowca ciagnika byl 16 latek, ale tu w NL jest dozwolone prowadzenie 16-to latkom ciagnika , nawet z ladunkiem 40 t .

Wiatrak

Busik z 8 Polakami wpadł na drzewo (17 września 2011) "Ongeluk Polen Zijtaart: geen alcohol in het spel" http://www.omroepbrabant.nl/?news/161467... i jeden z komentarzy:
"Er moet wel iets mis zijn met da apparaat.
Een Pool die ongeluk krijgt en niet gezopen heeft... Dat is pas voorpagina nieuws. Zou het dan toch goed komen met die lui? Neeee da geloof ik niet."

Widze ,ze pan redaktor zlapal male wypalonko i malo jest ostatnio nowych tekstow.A moze brak inspiracji,weny lub ,,tumiwisizm"Chociaz jestem bardzo zmeczona po Polsce,wypalona psychicznie po ostatnich wydarzeniach osobistych,postaram sie zagladac na ,,wiatrak"czesciej i troche rozruszac towarzystwo.
Chociaz tu tez przywiozlam sobie nowe obowiazki na moj skolatany ,,leb" ostatnimi przezyciami.Mam teraz ojca,meza ,dzika kotke i pieska,ktory mi sie strasznie ,,rozposcil "w polskim towarzystwie swojej rodzinki.Prawie nikogo nie slucha i trzeba powrocic do ,,zachodniej szkoly wychowania"Do tego przywiozlam sobie kuzyna,ktory zaczal maly remoncik w naszy domu.Mysle ,ze najedna niezrowazona,rozchwiana psychicznie osobe,WYSTARCZY....!-)).
Odnosnie tematu,co do polskich drog,musze wam powiedziec,ze jest o 50% lepiej po otwarciu nowego odcinka autostrady Swiecko-Nowy Tomysl.Czas przejazdu skrocil sie o dobrych pare godzin.Pomimo naszego ekwipunku w dwu samochodach,tzn.kota ktory darl sie cala droge i dostal ze stresu biegunki,dziadka z chora prostata,rozpuszczonego psa ,przejechalismy 1475 km.w 17 godzin.W porownaniu do ubieglych lat 19 czasami 21 godz.,musze stwierdzic ze jest lepiej,dzieki nowo wybudowanym drogom i obwodnicom miast i miasteczek w centralnej Polsce.
Konczac moj wpis po dlugiej niebytnosci na Wiatraku , z Nowym Rokiem ZYCZE WSZYSTKIM ,,WIATRAKOWICZOM"przedewszystkim DUZO ZDROWIA I POZYTYWNEGO NASTAWIENIA DO SWIATA I LUDZI.RESZTA SAMA SIE ULOZY.Po ostatnich doswiadczeniach balansowania pomiedzy zyciem i smiercia osoby mi najdrozszej na swiecie,zakonczonych przegrana juz niczego w zyciu sie nie boje i moge stwierdzic,ze SMIERC JEST ISTOTNA CZESCIA NASZEGO ZYCIA i wcale nie trzeba jej sie BAC!!! No to nara,ide do obowiazkow w moim malym gospodarstwie na Obcej Ziemi!!:-D

Witam,ja zrobilem prawo jazdy bardzo puzno w wrzesniu ubieglego roku majac 40 lat,w Niemczech z niemieckimi testami chociaz lepiej posluguje sie jezykiem Polskim to Niemieckie testy sa bardziej przejzyste,dodam ze w Niemczech najtrudniej zdac prawo jazdy w calej Europie.Z poczatku czulem sie niezrecznie na tych lekcjach kiedy male dziewczynki absolwentki tej szkoly jazdy pytaly sie mnie dlaczego zdecydowalem sie dopiero teraz na prawo jazdy,puzniej bylo juz ok nawet mi sie te lekcje spodobaly,dodam ze niemoglismy opuscic ani jednej lekcji .Niemieccy nauczyciele jazdy sa rowniez psychologami prubuja sie jak najwiecej dowiedziec o absolwencie czy niema jakis zabuzen psichicznych,niejest jakims desperatem itd,prawo jazdy zdawalem w Duisburgu duzym miescie z dobrze rozwinietom sieciom autostrad,ostatnio bylem w Nl Nimegen tam sie tak prosto latwo jezdzi czulem sie jak na prowincji.Muj nauczyciel jazdy powiedzial mi-wiesz kazdy moze zdac prawo jazdy w wieku 18-19 lat ale nie kazdy w wieku 40 lat Pozdrawiam

Karina D.

''To porównanie powinno wyraźnie przekonać tych wszystkich którzy boją się latać samolotem, że w tej "latającej tubie" są bezpieczniejsi niż w BMW z ABSem, APSem, ESPsem, GPSem, zimówkami Goodyeara, itd. itd.''

Zgadzam sie. Podobno ryzyko smierci w wyniku wypadku samolotu w jest 1 na 8 milionow. Inne porowniania podaja ze mam 22 wieksza szanse zginac w samochodzie w drodze na Schiphol niz podczas samego lotu.

Jutro lece na kilka dni do Nowego Orleanu, wpracam w piatek...13-tego - w kazdym badz razie mam nadzieje wrocic ;-)

Wiatrak

piątek 13-go: każdy przesąd jest tak silny jak wiara w niego, ani mniej ani więcej. Wszystkie przykre momenty mego życia rozpoczynają się w poniedziałek!

Dziki polak jezdzi 15 letnim wrakiem po traktach(bo to nie sa drogi), no to jak nie ma byc tyle wypadkow.....

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?